Miałem 12 lat, kiedy to wszystko się zaczęło

Był marzec lub kwiecień 1963 roku, bardzo słoneczny i ciepły dzień. Z kolegami z Niskiej poszliśmy nad Pilicę popływać. Jeden z nich zaproponował, aby wypożyczyć kajak. Zaczęliśmy szukać od strony Brzustówki - bez skutku. Dowiedzieliśmy się, że kajakowe wypożyczalnie czynne są dopiero od czerwca. Mimo to szukaliśmy dalej. Doszliśmy do przystani harcerskiej. Nad brzegiem rzeki stał Marian Sych - instruktor kajakarstwa. Zapytaliśmy, czy możemy wypożyczyć kajak. On na to, że wypożyczyć nie możemy, ale możemy się zapisać do sekcji kajakowej - więc się zapisaliśmy. Tak się zaczęło moje kajakowanie. Na przystani były tylko drewniane kajaki turystyczne. Na takich pływaliśmy, trenowaliśmy i startowaliśmy, chociaż były bardzo ciężkie. Kajaki wyczynowe zostały zakupione dopiero w następnym roku. Były drewniane, produkowane w Chojnicach, bardzo lekkie. Kajak jednoosobowy K-1 ważył 12 kilogramów, K-2 18 kg, a K-4, czteroosobowy, 30 kg.

Powrót do sportu

...po prawie 30 lat przerwy z kajakowaniem, po namowie kolegi klubowego Czesław Pietrzyk z Tomaszowa Mazowieckiego. Powróciłem do czynnego trenowania kajakarstwa klasycznego, po krótkim czasie powróciłem do w miarę dobrej formy aby zdobywać medale z Mistrzostw Świata jak i Polski. Jednak aby zostać  indywidualnie w kajaku jednoosobowym Mistrzem Świata, Polski i Igrzysk Masters WMG  potrzebowałem aż 6 lat bardzo ciężkich treningów. I tak w roku 2013 zostałem między innymi po raz pierwszy  Mistrzem Polski, Igrzysk WMG Turyn 2013 i Świata ICF Austria 2014 roku pokonując rywali krajowych jak i świata.